Ewelina Kamczyk: Na tym etapie nikt nie może być skreślany

Trener mówił nam, że chce, byśmy znów czerpały radość z gry. Teraz mogę już powiedzieć, że ta radość wróciła”. Po wygranej 4:0 z AP Lotos Gdańsk porozmawialiśmy z autorką hat-tricka w tym spotkaniu, Eweliną Kamczyk.

Po końcowym gwizdku chyba spadł Wam kamień z serca?

Oj tak. W poprzednich spotkaniach zgubiłyśmy zbyt dużo punktów i czekałyśmy na mecz, w którym się odblokujemy i zaczniemy w końcu grać dobrą piłkę. W Gdańsku nam się to udało. Możemy się tylko cieszyć, bo wreszcie wróciłyśmy na dobre tory. Teraz będzie już z górki.

Czyli udało się podbudować morale?

Gdy się wygrywa, to atmosfera zawsze jest lepsza, a morale idą w górę. Potrzebowałyśmy takiego impulsu, by iść naprzód.

Pierwsza połowa niedzielnego spotkania była dosyć wyrównana. W drugiej jednak potrafiłyście włączyć szósty bieg i wygrać wysoko. Jak możesz podsumować to spotkanie?

Uważam, że tak naprawdę przez cały mecz kontrolowałyśmy jego przebieg. Rywalki de facto nie stworzyły sobie stuprocentowej sytuacji, aczkolwiek rzeczywiście w pierwszej połowie w naszej grze było kilka mankamentów. Na drugą część meczu wyszłyśmy jeszcze bardziej naładowane. Wiedziałyśmy o tym, że jest tylko 1:0 i nie chciałyśmy powtórki scenariusza z poprzedniego meczu ze Śląskiem Wrocław. Musiałyśmy docisnąć i strzelić więcej. To się udało, więc bez wątpienia druga połowa była w naszym wykonaniu lepsza.

W poprzednich meczach głównym problemem była skuteczność. Co zmieniło się przez ostatni tydzień, że piłka wreszcie zaczęła wpadać do siatki?

Mówiąc szczerze, nie mam pojęcia. Czasami tak po prostu jest, że bramki nie chcą wpadać. Nie oduczyłyśmy się przez ten czas grać w piłkę i trafiać do siatki. Potrzebowałyśmy jednak jakiegoś bodźca. W składzie na mecz w Gdańsku zaszły roszady, do jedenastki, na pozycję numer „10”, wskoczyła, chociażby Emilka Zdunek, a na prawą pomoc została przestawiona Patricia Hmirova. Podejmowałyśmy na boisku inne, lepsze, decyzje, a co za tym idzie, zdjęłyśmy blokadę strzelecką. Po pierwszym golu uwierzyłyśmy, że mogą paść kolejne. Trener mówił nam przed meczem, że chce, byśmy znów czerpały radość z gry. Teraz mogę już powiedzieć, że ta radość wróciła.

Mówisz, że drużyna się odblokowała. Odblokowałaś się jednak przede wszystkim Ty, bo w Gdańsku zanotowałaś hat-tricka. Ciążyła Ci ta niemoc strzelecka?

Oczywiście, że tak. Stawiam sobie poprzeczkę wysoko i w poprzednich latach przyzwyczaiłam wszystkich, że strzelam bardzo dużo bramek. Teraz nie zdobyłam żadnego gola w trzech meczach, ale podeszłam do tego z chłodną głową. Ciążyło mi to, ale nauczyłam się już, że są takie chwile, w których skuteczność zawodzi. Wiedziałam jednak, że cały czas pracując, w końcu się odblokuję. Dzięki drużynie to się udało i wierzę, że podtrzymam tę formę.

A co byś powiedziała osobom, które po ostatnich meczach mówiły, że „Górnik się już skończył”?

Żeby poczekali do końca sezonu. Do rozegrania jest jeszcze kilkanaście spotkań i nikt na tym etapie nie może być skreślany. My będziemy walczyć o mistrzostwo Polski – taki jest nasz cel. Wierzę w tę drużynę i wiem, że nie oddamy tak łatwo tego honoru.

Najbliższy mecz Ekstraliga

Najbliższy mecz CLJ

Kalendarz wydarzeń

(godz. 11:00 ) Medyk Konin - GKS Górnik Łęczna

(godz. 14:00 ) GKS Górnik Łęczna - Sportis KKP Bydgoszcz

(godz. 00:00 ) TS ROW Rybnik - GKS Górnik Łęczna

(godz. 12:00 ) GKS Górnik Łęczna - Olimpia Szczecin

(godz. 12:00 ) TME UKS SMS Łódź - GKS Górnik Łęczna

(godz. 12:30 ) GKS Górnik Łęczna - LKS Rolnik B. Głogówek

Ekstraliga
Lp. Nazwa Mecze Punkty
1 KKS Czarni Sosnowiec 6 18
2 TME UKS SMS Łódź 6 18
3 KKPK Medyk Konin 6 13
4 Śląsk Wrocław 6 13
5 GKS Górnik Łęczna` 6 10
6 GKS Katowice 6 7
7 Sportis KKP Bydgoszcz 6 7
8 AZS UJ Kraków 6 7
9 AP Lotos Gdańsk 6 4
10 Olimpia Szczecin 6 3
11 LKS Rolnik B. Głogówek 6 2
12 TS ROW Rybnik 6 1
CLJ
Lp. Nazwa Mecze Punkty
1 UKS SMS Łódź 2 6
2 1 KS Ślęza Wrocław 2 6
3 CWKS Resovia Rzeszów 2 6
4 GKS Górnik Łęczna 2 4
5 SWD Wodzisław Śląski 2 4
6 Bronowianka Kraków 2 3
7 UKS 3 Staszówka Jelna 2 0
8 KKS Zabrze 2 0
9 TS ROW Rybnik 2 0
10 KS Unia Opole 2 0