Oficjalna strona

Piotr Mazurkiewicz: Wiedziałem, że tego meczu nie przegramy

Koniec roku to idealny moment na podsumowanie minionych 12 miesięcy, dlatego o kilka słów komentarza po rundzie jesiennej pokusił się trener GKS Górnik Łęczna Piotr Mazurkiewicz, który jest zadowolony z progresu swoich zawodniczek i kierunku w którym zmierza klub.

 

Jakub Witek: Przygotowania do nowego sezonu po raz kolejny rozpoczęły się od małej rewolucji kadrowej, można powiedzieć, że w Górniku to już norma?

Piotr Mazurkiewicz: Przewietrzenie szatni jest czymś zupełnie normalnym. Zależało mi przede wszystkim, aby utrzymać trzon zespołu i podnieść poziom sportowy. Właśnie dlatego dołączyły do Nas takie zawodniczki jak Sylwia Matysik, Dominika Grabowska, czy Ana Jelencić. Nowe piłkarki mocno podniosły poziom sportowy, co zresztą pokazała runda jesienna.

JW: Dobre transfery, intensywne przygotowania, wyjazd na zgrupowanie na Litwę i już na początku zmagań „Górniczki” zaliczyły falstart remisując w Łodzi 1:1.

PM: Intensywne przygotowania na Litwie sprawiły, że zabrakło nam kilku dni odpoczynku. Jako trener byłem przekonany, że tydzień regeneracji pomiędzy zagranicznym zgrupowaniem, a inauguracją Ekstraligi wystarczy. Finalnie okazało się, że mimo, że długo utrzymywaliśmy się przy piłce, to w naszej grze zabrakło błysku i z Łodzi wróciliśmy z jednym punktem.

JW: W kolejnych tygodniach gra Górnika wyglądała coraz lepiej. Niestety momentami ciągle brakowało skuteczności.

PM: Utrzymywaliśmy się przy piłce, stwarzaliśmy okazje, ale mieliśmy problem z ich wykorzystaniem. Szczególnie widoczne było to w domowych meczach z Wrocławiem, czy Wałbrzychem. Taki jest sport, trzeba mieć w sobie pokorę, skupiać się na najbliższych zadaniach do wykonania i ciągle pracować.

JW: Po porażce z Wałbrzychem nie pojawił się u trenera moment zwątpienia?

PM: Każda porażka boli. Dziewczyny zeszły do szatni załamane, ale nie było u mnie zwątpienia. Po każdej porażce musisz potrafić się podnieść i grać dalej.

JW: Przed wyjazdem do Konina drużyna zdawała sobie sprawę, że ewentualna porażka można zamknąć drogę do skutecznej walki o mistrzowski tytuł?

PM: Oczywiście, dziewczyny potrafią liczyć, dobrze wiedziały, że ewentualna porażka sprawi, że Medyk nam odjedzie, ale kiedy nasza drużyna wyszła na boisko to wiedziałem, że tego meczu nie przegramy. Determinacja i chęć zwycięstwa była tak duża, że potrafiliśmy się podnieść z wyniku 3:1 i wciągu 15 minut przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę.

JW: Lepiej mieć dwa punkcie w zapasie i uciekać, czy dwa punkty do odrobienia i gonić?

PM: To takie dziennikarskie spekulacje. Dla mnie jako trenera najważniejsze to dbać o zdrowie zawodniczek i oto żeby się rozwijały. Oczywiście ze względów mentalnych lepiej się gra kiedy ma się kilka punktów w zapasie. W każdym innym przypadku ewentualne potknięcie może doprowadzić do nerwowych sytuacji. Jak wiosną zareaguje zespół? To będzie świadczyło o jego mentalnej sile.

JW: Jest ktoś kogo trener Piotr Mazurkiewicz chciałby wyróżnić po rundzie jesiennej sezonu 2017/2018?

PM: Cały zespół ma za sobą znakomity okres. Nigdy wcześniej nie widziałem, aby Górnik tak dużo strzelał i tak mało tracił (16 meczów – 82 bramki strzelone, 8 straconych Ekstraliga i Puchar Polski). Oczywiście niektóre zawodniczki zrobiły widoczny progres, należą do nich Agata Guściora, która po słabym początku w kolejnych meczach prezentowała się coraz lepiej, czy Dżesika Jaszek, która w porównaniu z poprzednim sezonem prezentuje się znacznie lepiej i cały czas się rozwija.

JW: Jak ważne dla trenera i drużyny było to, że do sztabu przed tym sezonem dołączyli Szymon Gieroba, a później Michał Łuczak?

PM: Obaj panowie podczas swojej obecności w klubie bardzo mi pomagają. Dzięki nim nie muszę się koncentrować na pewnych aspektach treningu. Drugi trener pomaga mi w lepszej organizacji, może spojrzeć z boku świeżym okiem i podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami, a dodatkowo pozwala nam robić jako klubowi kolejny krok w kierunku profesjonalizmu.

JW: Chyba trochę szkoda, że runda jesienna już się skończyła i teraz czeka Nas długa przerwa. Wydaje się, że „Górniczki” siłą rozpędu mogłyby dojechać do końca sezonu?

PM: Organizmy muszą odpocząć. Wszystkie zawodniczki, oprócz tych które dołączyły do Nas w przerwie letniej ciężko trenowały przez cały 2017 rok. Leo Beenhakker powiedział kiedyś, że odpoczynek to też trening, dlatego mimo świetnej postawy na boisku nie możemy zapominać jak ważna jest regeneracja i jak ważne dla tych dziewczyn będzie kilka tygodni przerwy.

 

Rozmawiał Jakub Witek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Patroni medialni


leczna24_logo_niebieskie Tygodnik Wspólnota Łęczyńska został patronem medialnym GKS Górnik Łęczna
Tabela
1. GKS Górnik Łęczna 27 71
2. Czarni Sosnowiec 27 62
3. Medyk Konin 27 61
4. AZS Wałbrzych 27 48
5. UKS SMS Łódź 27 37
6. Olimpia Szczecin 27 29
7. Mitech Żywiec 27 32
8. AZS UJ Kraków 27 32
9. AZS Biała Podlaska 27 26
10. AZS Wrocław 27 24
11. Unifreeze Górzno 27 17
12. Sportowa Czwórka Radom 27 15