Piotr Mazurkiewicz: Czasami warto wrócić do piłkarskiej podstawówki

– Jestem przekonany, że skutecznie włączymy się jeszcze do walki o mistrzostwo Polski – mówi Piotr Mazurkiewicz. Z naszym szkoleniowcem porozmawialiśmy m.in. o przełamaniu złej passy, jego słowach po starciu ze Śląskiem Wrocław, ale i nadchodzącym spotkaniu z GKS Katowice.

Po meczu ze Śląskiem Wrocław powiedział pan, że musi przemyśleć, czy nadal jest w stanie dać coś tej drużynie. Do jakich wniosków pan doszedł?

Powiedziałem tak, bo według mnie to trener jest odpowiedzialny za wyniki, które, w naszym przypadku, nie były dobre. Dlatego właśnie tak zareagowałem – trudno mi było znaleźć odpowiedź na pytanie, co się stało. Mówiąc szczerze, nadal nie jest łatwo to określić. W podjęciu decyzji o pozostaniu w drużynie pomogły mi zawodniczki, które także wzięły ciężar odpowiedzialności za wyniki na siebie. Dla mnie było to niezwykle budujące, bo nigdy nie oskarżałem zespołu o to, że np. nie chce mu się grać. Po długiej rozmowie ustaliliśmy, że nadal będziemy walczyć razem i wzajemnie sobie pomagać w powrocie na szczyt tabeli. Tak naprawdę w meczach, w których traciliśmy punkty, naszym problemem nie było to, że nie mogliśmy stworzyć sobie sytuacji, a to, że nie potrafiliśmy ich wykończyć.

Z wykończeniem było już znacznie lepiej w spotkaniu z AP Lotos Gdańsk, które wygraliście 4:0. Poczuł pan wtedy ulgę?

Na pewno. Na odprawie przedmeczowej powiedziałem zawodniczkom, co cytowała już w wywiadzie Ewelina Kamczyk, by znów czerpały radość z gry. W ten sposób chciałem zdjąć z nich ciężar odpowiedzialności. Ta radość dziewczynom wróciła, z czego ogromnie się cieszę. Cieszę się także z tego, że udało nam się zwyciężyć, bo po poprzednich wynikach w całej Polsce wylało się na nas sporo hejtu. Trzeba pamiętać, że porażki przytrafiają się każdemu, my nie jesteśmy wyjątkiem. W składzie mamy mnóstwo wartościowych zawodniczek, do gry wróciła Emilka Zdunek, która już w Gdańsku pokazała, ile może wnieść do zespołu. Do tego odblokowała się Ewelina Kamczyk, która wielokrotnie udowadniała, że może zmienić oblicze meczu.

Przed wami spotkanie z siódmą aktualnie ekipą tabeli Ekstraligi, GKS Katowice. To zespół, który mimo że gra w kratkę, to nie można go deprecjonować. Jaki według pana będzie ten mecz?

Dla nas będzie to przede wszystkim szansa na pierwsze domowe zwycięstwo w tym sezonie. GKS jest jednak solidną drużyną, która potrafi bardzo dobrze grać w piłkę. Nie ma żadnego znaczenia to, że grają w kratkę. Nie skupiamy się jednak na rywalu, a na sobie. Musimy zagrać dobre spotkanie, utrzymać radość z gry i kontynuować to, co zaczęliśmy w Gdańsku. Czasami warto wrócić do piłkarskiej podstawówki, do prostych środków i uświadomić sobie, że nie trzeba tworzyć sytuacji pięknych, a po prostu takie, które doprowadzą do bramki. Mamy fantastyczne ofensywne zawodniczki: Nikolę Karczewską, Ewelinę Kamczyk, Patricię Hmirovą, Emilkę Zdunek, a te nazwiska mówią same za siebie. Świetnie spisują się też grające za nimi Klaudia Lefeld i Gosia Grec, która ostatnio miała nawet okazję do zdobycia gola. Mamy więc kim straszyć. Musimy tylko nadal pracować nad skutecznością.

W perspektywie czasu czeka was rywalizacja w kwalifikacjach do Ligi Mistrzyń. Losowanie grup eliminacyjnych, planowane początkowo na 1 września, się jednak nie odbyło. Niepewność co do tego, z kim zagracie, wpływa jakoś na plan waszych przygotowań?

Absolutnie nie. Nasze przygotowania od początku są podporządkowane nie tylko Ekstralidze, ale i właśnie kwalifikacjom do Ligi Mistrzyń. Nie wiemy co prawda, z kim się zmierzymy, ani kto zorganizuje turniej eliminacyjny, ale nie przesłania nam to całości. Wiemy, że musimy być przygotowani jak najlepiej i tak będzie, niezależnie od rywali.

Wracając na polskie podwórko. Wierzy pan w to, że, pomimo słabszych wyników, możecie jeszcze obronić mistrzostwo Polski?

Oczywiście! Kryzys może przytrafić się każdemu, nie tylko nam. Osiem punktów straty do lidera to wcale nie jest tak dużo. Już raz, historia naszego klubu, pokazała, że taką zaliczkę można bardzo łatwo roztrwonić. Jestem więc przekonany o tym, że skutecznie włączymy się jeszcze do walki o mistrzostwo.

 

FOT. ANNA LANGOWSKA

Najbliższy mecz Ekstraliga

Najbliższy mecz CLJ

Kalendarz wydarzeń

(godz. 14:00 ) GKS Górnik Łęczna - Sportis KKP Bydgoszcz

(godz. 00:00 ) TS ROW Rybnik - GKS Górnik Łęczna

(godz. 12:00 ) GKS Górnik Łęczna - Olimpia Szczecin

(godz. 12:00 ) TME UKS SMS Łódź - GKS Górnik Łęczna

(godz. 12:30 ) GKS Górnik Łęczna - LKS Rolnik B. Głogówek

Ekstraliga
Lp. Nazwa Mecze Punkty
1 KKS Czarni Sosnowiec 6 18
2 TME UKS SMS Łódź 6 18
3 KKPK Medyk Konin 6 13
4 Śląsk Wrocław 6 13
5 GKS Górnik Łęczna` 6 10
6 GKS Katowice 6 7
7 Sportis KKP Bydgoszcz 6 7
8 AZS UJ Kraków 6 7
9 AP Lotos Gdańsk 6 4
10 Olimpia Szczecin 6 3
11 LKS Rolnik B. Głogówek 6 2
12 TS ROW Rybnik 6 1
CLJ
Lp. Nazwa Mecze Punkty
1 UKS SMS Łódź 2 6
2 1 KS Ślęza Wrocław 2 6
3 CWKS Resovia Rzeszów 2 6
4 GKS Górnik Łęczna 2 4
5 SWD Wodzisław Śląski 2 4
6 Bronowianka Kraków 2 3
7 UKS 3 Staszówka Jelna 2 0
8 KKS Zabrze 2 0
9 TS ROW Rybnik 2 0
10 KS Unia Opole 2 0